Tag: przemyślenia

Nie będę idealną matką…

 

Nie jestem i nie będę matką idealną. Wszystko nawet zaczęło się nie tak, jak być powinno, tak nieidealnie. Nie urodziłam naturalnie w terminie. Nie mieliśmy kontaktu „skóra do skóry”. Nie karmię piersią, tylko butelką. Czasem tracę cierpliwość i nie mam siły. Zdarza mi się czuć bezradność, niemoc i zmęczenie. Jak każdy człowiek robię błędy i przyszłość zapewne również będzie nimi usłana w większej lub mniejszej ilości. Czasem widzisz na mojej twarzy niezadowolenie czy grymas mówiący „mam dość”. Skarżę się niekiedy na kolejną nieprzespaną noc lub chroniczny brak czasu na cokolwiek.

Możliwe, że jestem i będę przewrażliwiona czy nadopiekuńcza. Bądź odwrotnie – na niektóre sprawy, które są w pewnym stopniu istotne – przymknę oko. Zapewne zdarzy mi się podnieść głos na dziecko bądź powiedzieć coś, co nie powinno paść z ust matki, a potem z wyrzutami sumienia przeproszę i będę rozpamiętywać przez najbliższe dni. Jest szansa, że zrobię coś wbrew ogólnym zasadom, zaleceniom czy radom (Ministerstwa Zdrowia, lekarzy, rodziny czy znajomych).

Niejednokrotnie zabraknie mi czasu, siły bądź ochoty, aby oddać się wspólnym rozrywkom czy zabawom i udam się wtedy do prostych rozwiązań typu telewizja bądź tablet. Nie wykluczam, że popełnię masę pomyłek wychowawczych i opiekuńczych. Jak również że zdarzy mi się zaniedbać bądź odpuścić w niektórych dziedzinach, obowiązkach domowych.

Zdaję sobie sprawę, że nie jestem i nie będę rodzicem idealnym. Nie oznacza to jednak, że nie będę najlepszą wersję: siebie, żony i matki. Nie będę idealna, ale będę najlepsza, jaka potrafię. Zawsze będę próbować robić wszystko zgodnie z własnymi przekonaniami i intuicją, by dążyć do ideału.

 Junior